Autobiografia - Logiełka czyli FotoRymy

Idź do spisu treści

Menu główne:

 
 
Autobiografia

Od początku miałem pecha w pierwszej życia godzinie
Tata zmartwił się wielce, wstyd zrobiłem rodzinie
Tata czekał na córkę, czekał pokój z lalkami
A urodził się dzieciak z ptakiem oraz jajkami.

Gdy poszedłem do szkoły pani biła po twarzy
Wyzywała od głąbów od śmierdzących gówniarzy
Nie lubiłem więc szkoły i po bracie ubrania
Nie lubiłem klasówek i głośnego czytania.

Edukację skończyłem i poszedłem do woja
Tu mnie znów traktowano jak bandytę jak gnoja
I nie chodzi o musztrę czy o nocne strzelania
Nie lubiłem złodziejstwa, chamstwa i szkalowania.

A po wojsku nirwana, założyłem rodzinę
I w marzeniach biegałem za piłką z mym synem
A tu znowu porażka, niema syna czy córki
A tu życie upływa i już dawno jest z górki.

Co mam zrobić, by kiedyś na niebieskim kobiercu
Kiedy sędzia popatrzy co dobrego mam w sercu
Nie powiedział po takim wnikliwym audycie
"Zmarnowałeś kolego calutkie swe życie"

Więc co rano kiedy w lustro spoglądam
Dobrze znam się lecz co dzień się tej twarzy przyglądam
I się pytam co rano w lustrze tego odbicia
Czy coś zrobisz dobrego, czy wystarczy Ci życia?
 
Darmowe liczniki
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego