Bajka o Jurku i pękniętej złaczce - Logiełka czyli FotoRymy

Idź do spisu treści

Menu główne:

 
 
Bajka o Jurku i pękniętej złączce

Jurkiem trzęsie dziś „gorączka
Pękła mu miedziana złączka.
Strumyk od łazienki płynie
Widać już po Jurka minie,
Że jest kiepsko, że jest źle,
Jurek krzyczy, Jurek klnie !!!
I już siedzi w samochodzie
Choć jest rano i o głodzie
Złączkę kupić jedzie w miasto
„K….a!!! korek ale ciasno”.
Kupił wreszcie, szybko wraca
Ciężka czeka Jurka praca,
Coś tam mruczy, coś tam skrzeczy
Robił już nie takie rzeczy.
Złączka, rurka, pasty ciut
W prawą palnik, w lewą lut,
Złączka ciasna nie pasuje
Chce ją wcisnąć – złączkę psuje.
I zakrzyknął głośno „psia kość !!! -
To badziewie, a gdzie jakość?”.
Teraz Jurek wziął motorek
By ominąć wielki korek
W gąszczu aut szybciutko znika
Znalazł się u hurtownika.
Tam handlowiec wysłuchuje
Jak to Jurek złączkę psuje
I powiada „drogi Panie
Albo dobre, albo tanie,
Jak Pan dobrą złączkę chce
To polecam IBP”.
Jurek już wyciąga rączkę
Chwyta od handlowca złączkę
I ogląda, ściska, maca,
Kupił i do domu wraca.
Złączka, rurka, pasty ciut
W prawą palnik, w lewą lut,
Pogwizduje słodko nuty
Już wykonał wszystkie luty.
Puszcza wodę i nie kapie
Więc z radości piwko łapie,
Głośno sobie gratuluje,
Pijąc piwko, pogwizduje.

 
Darmowe liczniki
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego