Bajka o Jurku i polityce - Logiełka czyli FotoRymy

Idź do spisu treści

Menu główne:

 
 
Bajka o Jurku i polityce

Znany hydraulik Jurek
Ten od kurków, złączek, rurek
Po robocie rzucił graty
Rozsiadł się w fotelu taty
I z gazetą na kolanie
Jął gazety studiowanie
Czyta Jurek o wyborach
O dymisji, nominacji
O pomniku, o Michniku
O aborcji, demokracji
Włos na głowie mu się jeży
Z nosa cieknie, łzę ma w oku
Gdzie ty jesteś moja Polsko
Nie ma cię w tym słów potoku
Nie dowierza, dalej czyta
Z rąk gazeta mu wypada
Płacząc rzewnie na kolana
Hydraulik Jurek pada

Panie Ty możesz wszystko
Wskrzeszasz umarłych, rozmnażasz wino
Proszę Cię na kolanach, z całą moją rodziną
Daj Polsce mądrą władzę ponad podziałami
By się zajęli narodem a nie swoimi sprawami
By to o co walczą na imię Polska miało
A nie liczyli na to co ugrać się udało

I podniósłszy się z kolan
Chwycił żabkę, pakuły i pęk płaskich kluczy
I ruszył budować Polskę
A rząd niech się od niego uczy.
Bo nie ważne czy francuzem
Czy specjalnym ukazem
Ważne by coś robić
Dla Polski w zgodzie – razem !!!

 
Darmowe liczniki
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego